17.03.2012

po amsterdamowe wspomnienia


Śniadania hotelowe, jeśli są dobre, to jedna z najmilszych rzeczy jaka się przytrafia rano kiedy trzeba nocować poza domem. A już takie wyjazdy kiedy człowiek wstaje tylko po to żeby zjeść śniadanie a potem bezkarne może wrócić do łóżka żeby jeszcze postać lub poczytać... 
i powolutku nabierać ochoty żeby ruszyć na miasto w poszukiwaniu czegoś dobrego na obiad.

oj tak... 






Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza